Aktualności

Najbardziej tajemnicza zbrodnia
Najbardziej tajemnicza zbrodnia 
W sobotę w jednej z cel płockiego więzienia znaleziono zwłoki Sławomira Kościuka. Tydzień temu sąd skazał go na dożywocie za porwanie, dwuletnie przetrzymywanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Zdaniem służby więziennej Kościuk powiesił się w sanitarnej części celi, która nie jest monitorowana przez kamerę. To już druga zagadkowa śmierć jednego z głównych oskarżonych o porwanie Krzysztofa Olewnika.

W czerwcu zeszłego roku w celi olsztyńskiego aresztu został znaleziony powieszony Wojciech F. Według ustaleń reportera Superwizjera, dzień przed śmiercią Wojcecha F. w jego celi zepsuła się kamera monitoringu. Ponadto sekcja zwłok wykazała, że w chwili śmierci był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Wojciech F. przebywał w pojedynczej celi na oddziale dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. Olsztyńska prokuratura, powołując się na dobro śledztwa, odmawia komentarzy w tej sprawie. Potwierdza tylko, że postępowanie w sprawie śmierci Wojciecha F. nadal się toczy.

Obaj nieżyjący mężczyźni odgrywali kluczową rolę w porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika i mieli największą wiedzę na temat tej sprawy. Wojciech F. był domniemanym szefem całej grupy, w śledztwie konsekwentnie milczał. Sławomir Kościuk natomiast był pierwszym oskarżonym, który zdecydował się na współpracę z prokuratorem. Wskazał miejsce ukrycia zwłok i swoimi wyjaśnieniami obciążył innych sprawców.

Rodzina porwanego i zabitego Krzysztofa podejrzewa, że te tajemnicze samobójstwa nie są przypadkowe. Być może obydwaj więźniowie mieli wiedzę niewygodną dla prawdziwych zleceniodawców porwania, których do tej pory nie ujawniło sześcioletnie śledztwo.

Sąd skazał 11 osób za porwanie, przetrzymywanie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Mimo to nie zostały wyjaśnione zasadnicze kwestie.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w prowadzonej przez policję sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Czy odpowie na pytanie, dlaczego policja nie zabezpieczyła śladów i nie nagrywała rozmów z porywaczami? Dlaczego nie zareagowano na anonim wskazujący porywacza? Dlaczego nie było policji w miejscu przekazania okupu? Jak to się stało, że zginęły razem z policyjnym samochodem akta sprawy? I wreszcie jak mogło dojść do dwóch samobójstw w monitorowanych przez kamery celach?

autor: Robert Socha, Zdjęcia : Krzysztof Łuczak , Przemysław Krukowski, Montaż : Maciej Karczewski , Grzegorz Jaskierny

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Jak znaleźli w betonowym szambie jak za 5 min mówią że w lesie?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      Pomoc | Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
      Sprawa Jakuba T.
      Następny artykuł:

      Sprawa Jakuba T.

      tvnpix