Aktualności

Kandydat i jego twórca
Kandydat i jego twórca 
Niemal wszyscy komentatorzy podkreślali, że ostatnie wybory samorządowe były wyjątkowo bezbarwne i przewidywalne. Wygrał ten, kto miał wygrać, z kampanii wyborczej wiało nudą. Był tylko jeden wyjątek - Krzysztof Kononowicz.

Kononowicz, kandydat na prezydenta miasta Białegostoku z komitetu "Podlasie 21 wieku" stał się osobliwą "gwiazdą" wyborów. Wyskoczył jak królik z kapelusza, a raczej z YouTubea, i zdobył całkiem pokaźną liczbę głosów. Kim jest Kononowicz? Kto wpadł na pomysł, by wylansować go w świecie polityki?

Krzysztof Kononowicz to objawienie ostatnich wyborów samorządowych. Filmiki, w których występował jako kandydat umieszczone zostały na portalu YouTube obejrzały je miliony internautów na całym świecie. Kandydat na prezydenta od kilkunastu lat jest bezrobotny. Mieszka z matką i bratem pod Białymstokiem. Kilkakrotnie próbował zająć się działalnością publiczną - chciał m.in. zostać komendantem miejskim policji.

Skromny bezrobotny, osiągnął gigantyczny sukces medialny. Dzięki Internetowi poznały go miliony ludzi na całym świecie. I choć początkowo nikt nie dawał mu żadnych szans, zdobył aż 1676 głosów. Nad jego fenomenem do dziś zastanawiają się socjolodzy. Czy Krzysztof Kononowicz rzeczywiście osiągnął osobisty sukces? A może stał się ofiarą wyrachowanych manipulatorów?

W trakcie kampanii wyborczej na stanowisko prezydenta Białegostoku Kononowiczowi towarzyszył Adam Czeczetkowicz, jego rzecznik prasowy. Były sympatyk Młodzieży Wszechpolskiej. W ostatnich wyborach parlamentarnych kandydował na posła z ramienia skrajnej Polskiej Partii Narodowej. Lider zespołu muzycznego RP OJ, śpiewającego nacjonalistyczne piosenki.

Czeczetkowicz uważa się za ofiarę politycznych prześladowań. Zwalniany z pracy - m.in. z domu dziecka, gdzie był wychowawcą, z supermarketu - według Czeczetkowicza za poglądy. Według pracodawców - za nieusprawiedliwione opuszczenie miejsca pracy. Dziś jest bezrobotny. Lansowanie Krzysztofa Kononowicza to jego ostatnie zajęcie. Były kandydat jeździ po Polsce razem ze swoim rzecznikiem. Ogłasza, że będzie kandydował na prezydenta kraju. A rzecznik zbiera pieniądze. Od reporterów Superwizjera za wywiad także zażądał pieniędzy...

autor: Grzegorz Głuszak , Maciej Kuciel, Zdjęcia : Bartosz Cichoński, Montaż : Maciej Karczewski

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

Dziękuję za ten materiał. Prawdziwe złoto.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      Pomoc | Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
      Raport taterników
      Następny artykuł:

      Raport taterników

      tvnpix