Jak kupić wolność?

następna strona

Aktualności

powrót do listyPoprzednia

Część pierwsza: "Myślałeś już o umieraniu?"

Choć miał talent, porzucił grę na wiolonczeli. Najważniejsze stały się imprezy. I doplacze. Nagle w samym środku zabawy 19-letni Krzysiek dowiedział się, że jest chory na raka. Przerażony i zagubiony zwrócił się o pomoc do swojego nauczyciela, a jednocześnie twórcy i dyrektora hospicjum w Pucku ks. Jana Kaczkowskiego. Zobacz część pierwszą historii, która została w Superwizjerze pokazana wczoraj.
Część pierwsza: "Myślałeś już o umieraniu?"
Zabawa, która zmieniła się w dramat

- Stałem w lustrze i widziałem dwóch Krzyśków. Jeden mówił: zostaw to, co ty wpier...? Drugi: weź to, idziemy się bawić, dziewczyny czekają. Zawsze wybierałem tego złego, nie myślałem o śmierci. Młody nie myśli o śmierci.

Krzysiek Dubieniecki ma 20 lat. Teraz częściej zdarza mu się myśleć o śmierci. Ostatnie cztery lata upłynęły mu na imprezach, z konieczności przerywanych przez naukę.

Każda impreza zaczynała się od dopalaczy. Krzysiek zażywał dużo ich rodzajów. I musiał brać dużo, więcej niż inni, bo małe dawki na niego nie działały.

- Potem chmary much wylatywały z rury odkurzacza, podłoga falowała, pływałem rurą po tych falach. Miałem sześć godzin śmiechu, aż tył głowy mnie od śmiechu bolał - Krzysiek opowiada o tym, jak się czuł po zażyciu dopalaczy.

Imprezował co tydzień od piątku do niedzieli. Towarzystwo zawsze było, dopalacze dostępne bez kłopotu. W ciągu tygodnia popalał "trawkę". Ale w pewnym momencie zaczęło się coś źle dziać

Krzysiek zawsze chciał zmiany w swoim życiu. Szukał jej w dopalaczach. Teraz jego życie naprawdę się zmieniło, ale zupełnie nie tak, jak chciał.

W Pucku, gdzie mieszka, pracuje ks. Jan Kaczkowski. Stworzył i kieruje hospicjum, które w akcji Gazety Wyborczej "Umierać po ludzku" zostało wyróżnione jako najlepsza tego typu placówka w Polsce. Krzysiek poszukał u niego wsparcia. Spotyka się z księdzem Kaczkowskim i po prostu rozmawia.

Na przykład o tym, co zrobi, kiedy okaże się, że jest całkiem źle.

Zobacz część drugą tej historii.

W najnowszym wydaniu "Tygodnika Powszechnego" można przeczytać wywiad z ks. Janem Kaczkowskim.

Jeśli chcesz skontaktować się z Krzyśkiem, napisz na adres: krzysiooorinhoooo@wp.pl

Adres ks. Jana Kaczkowskiego: xjkaczkowski@wp.pl

oraz hospicjum w Pucku: puckiehospicjum@wp.pl

Więcej informacji o hospicjum na stronie: www.hospitium.org

autor: Monika Góralewska, zdjęcia: Dariusz Szymura, Jarosław Winiecki, Tomasz Głowacki, montaż: Tadeusz Talar

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
~Gość

i po co te klamstwa odnosnie imprez i narkotykow skoro takie cos miejsca nie mialo? Twoje imprezy to jedynie imprezki szkolne organizowane przez dyrekce ale pogrywanie w szkole muzycznj tyle... nie ma co koloryzowac swojej przeszlosci bo wiele osob ja zna

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      ~Gość

      chciałam zauważyć, że nie kwestia ilości grubych imprez jest istotna w tej historii. serio tylko to Cie poruszyło? ja znając Krzysia z widzenia i żyjąc w jednym mieście przez długi czas nie miałam pojęcia tego co przeżywa. taki los go spotkał i z tym musiał się zmierzyć. dobrze ze powstał ten program, może to kogoś czegoś nauczy.... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          Pomoc | Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
          tvnpix